pole

16.05 2019

Eksperci z TU Concordia przypominają, że tylko do 30 czerwca można ubezpieczyć uprawy w sezonie wiosennym. Kupując to ubezpieczenie, rolnicy indywidualni i przedsiębiorcy rolni mogą skorzystać z dofinansowania z budżetu państwa, sięgającego aż 65 proc.

 

Uprawy można jeszcze ubezpieczyć!

 

Gospodarstwa rolne niezmiennie narażone są na działanie warunków atmosferycznych. Uprawy mogą zniszczyć min.: grad, wiosenne przymrozki czy deszcz nawalny. Concordia Ubezpieczenia należąca do Grupy Generali, prowadzi obecnie wiosenną sprzedaż ubezpieczeń upraw. Ze względu na konieczność terminowego rozliczenia dotacji do składek, zakończenie wiosennego sezonu zaplanowane zostało na 30 czerwca 2019 r. Kupując ubezpieczenie, rolnicy indywidualni i przedsiębiorcy rolni mogą skorzystać z dofinansowania z budżetu państwa, sięgającego aż 65 proc. zgodnie z zapisami określonymi w Ustawie o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich.

 

W Polsce coraz częściej zachodzą niespodziewane zjawiska i anomalie pogodowe

 

W związku z tą sytuacją coraz więcej rolników wybiera ubezpieczenia jako skuteczne narzędzie zarządzania ryzykiem w gospodarstwie. W ubiegłym roku ubezpieczyło się ponad 130 tys. rolników, a aż 40 proc. z nich (1,3 mln hektarów) za pośrednictwem Concordii Ubezpieczenia – Grupa Generali.

 

Stan upraw w różnych fazach rozwoju

 

Bernard Mycielski, zastępca Dyrektora Biura Likwidacji Szkód Concordii Ubezpieczenia należącej do Grupy Generali: „Wczesny start wegetacji na polach spowodował, że w pierwszej i drugiej dekadzie kwietnia, a także na początku maja br. uprawy rzepaku ozimego znajdowały się w różnych fazach rozwojowych. Pierwsze kwietniowe przymrozki, gdy rzepak znajdował się w fazie tzw. „zielonego pąka”, przeważnie nie powoduje strat w plonie, natomiast jeżeli spadki temperatur występują w okresie kwitnienia, to warunki atmosferyczne zaczynają mieć istotny wpływ na finalny plon”.

 

Concordia: „Należy zauważyć, że różnice w rozwoju w różnych regionach Polski mogą być znaczące”

 

I dodaje – Należy jednak zauważyć, że różnice w rozwoju w różnych regionach Polski mogą być znaczące. Co oznacza, że np. w regionach północno-wschodnich zaobserwować można dopiero początek kwitnienia, natomiast w regionach południowo-zachodnich ten sam rzepak może być już w pełni kwitnienia. Znając te zależności na bieżąco monitorujemy stan upraw na polskich polach, aby w miejscach gdzie pojawiały się spadki temperatur precyzyjnie dokonać oceny strat w plonie.

 

Symptomy szkód przymrozkowych

 

Należy podkreślić, że nie każde uszkodzenie uprawy w okresie wiosennym, mimo podobnych objawów i powstałych strat, spowodowane jest przymrozkami wiosennymi. Podobne do przymrozkowych symptomy mogą wywołać chociażby niedobory składników mineralnych, susza, czy słodyszek rzepakowy. „W TU Concordia jako szkody przymrozkowe klasyfikowane są te, w których zaobserwować można niewykształcenie łuszczyn na tzw. piętrach i, co najistotniejsze, sprawdza się również zgodność z fazą rozwojową, w której przymrozek wystąpił. Straty w plonie szacujemy licząc stosunek powstałych uszkodzeń w łuszczynach do wszystkich łuszczyn. Ten wynik przeliczany jest również przez tzw. współczynnik kompensacyjny, czyli faktor korygujący wynik o możliwości kompensowania strat przez rośliny rzepaku. Taka metodologia pozwala nam precyzyjnie określić powstały ubytek w plonie – wskazuje Bernard Mycielski”.

 

Źródło: www.concordiaubezpieczenia.pl

  • Jagoda Nowicka

    Warto ubezpieczyć swoje uprawy. Rolnicy mogą stracić ogromne pieniądze, a pogoda jak każdy widzi z roku na rok coraz bardziej nieprzewidywalna.