Powodem olbrzymich kolejek do lekarzy specjalistów jest niedofinansowana służba zdrowia. Polacy tracą cierpliwość do państwowej służby zdrowia, co widać po ilości sprzedanych polis medycznych. Jak wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń, po trzecim kwartale ubiegłego roku objętych nimi było niemal 2,2 mln Polaków.

 
„Patrząc na kolejki w publicznej opiece zdrowotnej i na fakt, że budżet NFZ przewiduje w tym roku o 1,5 mln zł mniej wydatków na ambulatoryjną opiekę specjalistyczną, czyli na lekarzy specjalistów, możemy oczekiwać, że zapotrzebowanie na ten produkt będzie się tylko zwiększało” – prognozuje Dorota M. Fal – doradca zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń.
 

Rynek pracy: Polisa zdrowotna bardziej pożądana niż premia

 
Ubezpieczenie zdrowotne  jest jednym z najbardziej pożądanych przez pracowników benefitem pozapłacowym, co w połączeniu ze starzeniem się społeczeństwa, jednocyfrowym bezrobociem i wzrostem zapotrzebowania na świadczenia medyczne, napędza rozwój tego segmentu.
 

PIU: „Ponad połowa Polaków w ostatnim roku finansowała sobie z własnej kieszeni ubezpieczenia medyczne”

 
Ekspewrtka z PIU dodaje:  „Pomimo bardzo szerokiego koszyka publicznego, który obiecuje nam prawie wszystko, ponad połowa Polaków w ostatnim roku finansowała sobie z własnej kieszeni świadczenia opieki zdrowotnej. Widać więc, że chcemy i musimy wydawać prywatnie na zdrowie. Na ten cel wydajemy już ponad 40 mld zł, a niektóre zestawienia pokazują nawet 46 mld zł, to ogromna kwota”.
 

Z prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych korzysta 2,17 mln Polaków

 
Jak wynika z danych Polskiej Izby Ubezpieczeń, z prywatnych ubezpieczeń zdrowotnych korzysta już 2,17 mln Polaków (dane za III kwartał 2017 r.). Liczba osób z polisą zdrowotną wzrosła bardzo dynamicznie po III kwartale ubiegłego roku – aż o 23 proc.
 
„Problemem polskiej opieki zdrowotnej są kolejki do świadczeń, których potrzebujemy na co dzień. Niewielu z nas od pewnego wieku nie skarży się na bóle kręgosłupa. Tymczasem, jak pokazują ostatnie statystyki, na tomografię dolnego odcinka kręgosłupa trzeba czekać blisko pół roku, na rezonans magnetyczny blisko 10 miesięcy, a na wizytę u ortopedy 9–10 miesięcy. W związku z tym nie dziwi fakt, że prawie 70 proc. osób, które wydawały pieniądze na prywatną opiekę zdrowotną, wydały je właśnie na szybszy dostęp do specjalistów bądź badań”  – dodaje ekspertka z Polskiej Izby Ubezpieczeń.
 

Ubezpieczenia medyczne dają możliwość szybkiej diagnozy

 
Dla większości pacjentów prywatne ubezpieczenie zdrowotne jest właśnie sposobem na to, aby zapewnić sobie dostęp do profilaktyki i szybkich konsultacji lekarskich bez konieczności czekania w długich kolejkach. „Dodatkowe ubezpieczenia zdrowotne gwarantują szybki dostęp do lekarza pierwszego kontaktu, większość zapewnia go w ciągu jednego, maksymalnie dwóch dni. To pozwala na szybką interwencję w przypadku  zwykłego przeziębienia lub grypy i skorzystanie z opieki lekarskiej w bardzo komfortowych warunkach. Gwarantowane najczęściej w polisach 5–7 dni oczekiwania na specjalistę. To ogromna różnica w porównaniu z czasem oczekiwania w publicznej opiece zdrowotnej”.
 
Źródło: www.alebank.pl   www.piu.org.pl